Wzmiankowany przeze mnie serial edukacyjny o transporcie, a raczej o metodach projektowania miast oraz wszelkich działaniach mających na celu zmianę kultury mobilności – odejście od samochodu – pomimo że pokazuje tę problematykę na przykładach amerykańskich, zasługuje by o nim pisać i rozmawiać w Krakowie.
Pierwszy odcinek podejmuje zagadnienie pn. transit oriented development (\”http://en.wikipedia.org/wiki/Transit-oriented_development\”) (TOD). Pozwoliłem sobie na szybko przetłumaczyć to na urbanizację zorientowaną na transport publiczny. Lepszego sformułowania nie znalazłem i obawiam się, że literatury na ten temat w j.polskim nie ma za wiele, czego najlepszym dowodem jest niemal niekontrolowany rozwój miasta Krakowa, po którym najlepiej poruszać się …. no właśnie, jak? Pieszo, rowerem, komunikacją miejską czy samochodem?
Poszukując odpowiedzi na to jakże ważne pytanie warto zapoznać się jak z opisem urbanizacji zorientowanej na transport publiczny (\”http://en.wikipedia.org/wiki/Transit-oriented_development\”), która to charakteryzuje się tak zaprojektowaną przestrzenią o zróżnicowanej funkcji (mieszkalna i komercyjna), by zmaksymalizwać dostępność transportu publicznego. Typowa dzielnica zaprojektowana zgodnie z zasadami TOD posiada centra komunikacyjne (stacje kolejowe, stacje metra, przystanki autobusowe lub tramwajowe) otoczone zabudową o stosunkowo dużej gęstości, malejącej w miarę oddalania się miejsc dostepu do komunikacji publicznej. Odległość do przystanku w tak zaprojektowanej przestrzeni miejskiej wynosi od 400 do 800 metrów i jest uważana za odpowiednią dla pieszego. Kolejne atrybuty przestrzeni zorientowanej na transport miejski to strefy piesze, wąskie uspokojone ulice, i zmniejszona ilość miejsc parkingowych dla samochodów osobowych.
Jest taka przestrzeń w Krakowie?

