Spektakularną kładkę rowerową – Hovenring – zafundowali sobie oczywiście holenderscy rowerzyści. Celowo piszę, że rowerzyści, wiedząc, że to byli tzw. drogowcy. Ale w przeciwieństwie do swoich niekolegów z Polski, konstruktorzy tej imponującej i praktycznej infrastruktury, na pewno korzystają z roweru jako środka transportu.
Wiszące rondo rowerowe, po polsku dobrze opisane przez Zielone Mazowsze (\”http://www.zm.org.pl/?a=hovenring-12b\”), to nie nowość, ale przez swą nietuzinkowość, warto o nim mówić.

