Jazda rowerem po mieście powinna być łatwa, a trasy intuicyjne, albo przynajmniej dobrze oznaczone. Na prosty, ale jakże znakomity pomysł, wpadł doświadczony rowerzysta z San Francisco. Postanowił przedstawić trasy rowerowe przy użyciu schematu jaki stosuje się powszechnie dla zilustrowania siatki transportu zbiorowego, przeważnie metra.

Pomimo dobrej znajomości topografii miasta, Mat Kladney (\”http://www.kickstarter.com/projects/1264180924/the-san-francisco-bicycle-system\”) kiedy jechał rowerem często zastanawiał się gdzie konkretnie ma skręcić by sprawnie i z pominięciem podjazdów pod górkę (część San Francisco słynie ze swojego ukształtowania terenu) dotrzeć do celu. Oczywistym rozwiązaniem problemu okazał się czytelny schemat linii transportu rowerowego.

Zaproponowane rozwiązanie, pomaga nowym rowerzystom w przemieszczaniu się po mieście. W przypadku pagórkowatego San Francisco jazda może być jednocześnie ekscytująca, straszna i męcząca. Stąd tak ważne jest wyznaczenie odpowiednich tras. Kladney wytyczył linie ekspresowe – trasy łatwiejsze wysokościowo, bezpieczniejsze oraz linie lokalne – prowadzące przez wzgórza lub z dużym ruchem samochodowym.

Celem inicjatywy jest fizyczne oznaczenie linii na ulicach wyposażonych w \”stacje\” stojaków rowerowych z pompką.

Wyobrażasz sobie taki system w Krakowie?