Obalanie mitów o sposobach przemieszczania się w miastach jest zadaniem szalenie ważnym i karkołomnym jednocześnie. Kto podjąłby się takiego zadania w Krakowie? Niestrudzeni, odważni, a przez pewną część społeczeństwa uważani za szalonych (m.in. za jazdę w zimie, czy po jezdni) rowerzyści i rowerzystki. Od kogo innego jak nie od nich już kilka, jak nie kilkanaście, lat temu można było usłyszeć, że transport np. w niemieckich miastach, to nie tzw. śródmiejskie autostrady przecinające każdą dzielnicę. W Niemczech rower jest środkiem transportu, a tymczasem w Polsce, w Krakowie, a dokładniej w MORD-zie pracuje Marek Dworak, który w programie telewizyjnym bez zażenowania wypowiada zwycięską myśl (\”http://polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,13324531,10_najglupszych_wypowiedzi_o_rowerach___lista_przebojow.html\”)

Nie może być tak, żeby wszędzie rowerem dało się dojechać.

Jakże odmienne mogą być poglądy dwóch, zdawałoby się, podobnych do siebie panów.