Polskie miasta mają poważne problemy transportowe, ponieważ nasi eksperci wraz z decydentami uznają jedynie samochód za środek transportu. Owszem dostrzegają transport zbiorowy, ale pragną by ten poruszał się swoimi trasami. Stąd postulat w najnowszym raporcie firmy Deloitte i Targeo.pl, by autobusy jeździły po torowiskach. Buspasy zabierają przecież przestrzeń kierowcom.

Niedorzeczna jest np. rekomendacja o zakazie parkowania na drogach, które są

„kosztowne, służą do jeżdżenia, a nie parkowania i blokowania ruchu”. Miejsca parkingowe powinny być tworzone w uzasadnionych lokalizacjach np. w pobliżu punktów usługowych. – Często brak możliwości zaparkowania oznacza brak klientów – twierdzą autorzy. Jak podkreślają znaczną rezerwę dla miejsc parkingowych stanowią pasy trawy, które „są nagminnie obudowywane różnymi płotkami i palikami uszkadzającymi pojazdy i szpecącymi wygląd polskich miast”

– czytam na łamach Transportu Publicznego.

Bardzo podoba mi się natomiast postulat o upublicznieniu danych i informacji o ruchu drogowym, który nie tylko poprawił by transparentność urzędu, ale także przyczynił by się do większego zainteresowania i zaangażowania społeczeństwa w sprawy transportowe.