Dla tych co rozumieją rolę roweru we współczesnych miastach, w haśle ‘rower – następca samochodu’ nie dostrzegą nadużycia. Zdaje sobie jednak sprawę, że kierowcom, mogłem tym zdaniem zszargać nerwy. Teraz postaram się ich uspokoić, a być może nawet rozkochać w jendośladach za pomocą \”Miejskiej Strzały\”. Urban Arrow (\”http://www.urbanarrow.com/en\”) ma wszystkie atrybuty wysokiej klasy roweru transportowego, a dodatkowo wyposażony jest we wspomaganie elektryczne, dzięki któremu nawet najbardziej leniwi nie powinni się spocić wioząc dzieci do przedszkola lub duże zakupy ze sklepu.
Jak to możliwe? Po prostu \”Miejską Strzałę\” napędza oczywiście człowiek, którego wspomaga silnik o mocy 250 watt zasilany akumulatorem litowo-jonowym. Takie polączenie daje zasięg ok. 50 km bez ładunku i ok 40 km z dwojgiem dzieci i zakupami na pokładzie (nie mogłem przecież napisać w bagażniku). Rowery transportowe o podobnej konstrukcji są bardzo popularne w Holandii, ale moda na nie ostatnio rozlewa się także na Europę Wschodnią, a nawet Stany Zjednoczone. W Krakowie rowerów transportowych jest kilka i jestem przekonany, że jeszcze za życia prof. Wiesława Starowicza (\”http://ibikekrakow.com/2012/09/14/wieslaw-starowicz-na-kongresie-mobilnosci-aktywnej-w-gdansku/\”) ich obecność na ulicach naszego pięknego miasta będzie codziennością, a nie sensacją.

