Od 8 lat rower jest moim podstawowym i całorocznym środkiem transportu w mieście. W tym czasie zauważyłem znaczącą poprawę tzw. \”kultury jazdy\” kierowców. Nie małą rolę w tym procesie odegrała nowelizacja Prawa o Ruchu Drogowym, ale najwięcej, my rowerzyści, zawdzięczamy sami sobie. Jak to możliwe? Odpowiedź jest banalnie prosta. Jest nas na ulicach Krakowa z roku na rok znacznie więcej, dlatego też zaczynamy być traktowani w ruchu ulicznym z coraz większą atencją.

W Kopenhadze ruch rowerowy jest na poziomie 38% wszystkich podróży. Nie ma się więc co dziwić, że kierowcy (mniejszość), szanuje rowerzystów (większość) i cierpliwie czeka na możliwość skrętu w prawo.