Ja na rowerze jeżdżę cały rok. Są jednak tacy, którzy na tzw. zimę (ktoś ją zauważył w tym roku?) rower zamykają w piwnicy, ale już powoli zdobywają się na odwagę i od kilku dni widuję coraz więcej osób przemierzających krakowskie ulice na rowerze. Liczę na to, że w tym roku uda się w Krakowie nakręcić podobne migawki.

