Spotkana przed budynkiem Politechniki Krakowskiej babcia Marzanna stwierdziła, że na rowerze czuje się bezpiecznie tylko na drogach rowerowych. Moim zdaniem to nie najlepsze świadectwo wystawione ZIKiT-owi oraz innym organom odpowiedzialnym za nasze bezpieczeństwo. Niestety ta boleśnie prawdziwa opinia nie straci na aktualności i mocy, dopóki w naszym kraju problem bezpieczeństwa na drogach będzie się rozwiązywać działaniami świetnie opisanymi przez Michała Dobrzańskiego w tekście Bezruch w bezpieczeństwie ruchu (\”http://www.instytutobywatelski.pl/5236/blogi/w-trasie/bezruch-w-bezpieczenstwie-ruchu\”), z którego pochodzi cytat:
Zmiana w myśleniu o bezpieczeństwie ruchu w Polsce jest w interesie wszystkich użytkowników dróg, czyli wszystkich ludzi, którzy wychodzą z domu. Walka o bezpieczeństwo na drogach jest walką o życie tysięcy ludzi. Aby ją wygrać, potrzebna jest zmiana podejścia do problemu i strategia na poziomie państwa. Strategia inna niż dotychczasowa. Oparta na wiedzy, a nie przekonaniach.
Warto sięgnąć po doświadczenia tych krajów, które odnoszą sukcesy w tej dziedzinie.

