Zamknąć lato w słoiku. Dlaczego warto robić domowe przetwory?
Koniec lata to dobry moment, aby rozejrzeć się wokół siebie: po sadach, ogrodach, ogródkach działkowych, przydomowych krzewach i lokalnych targach. Wiele owoców dojrzewa właśnie teraz albo jest jeszcze dostępnych w dużej obfitości. Wczesne odmiany jabłoni, winogrona, mirabelki, maliny, porzeczki – białe, czerwone i czarne – mogą stać się bazą soków, dżemów, konfitur, musów, przecierów czy owocowych dodatków do zimowych śniadań i deserów. Warto rozważyć też suszenie owoców.
Robienie przetworów to jedna z najprostszych praktyk sezonowej kuchni. Pozwala wykorzystać owoce wtedy, kiedy są najbliżej nas, najbardziej dostępne i często najlepsze w smaku. Nie muszą podróżować przez pół świata, nie muszą być idealne wizualnie, nie muszą trafiać do kosza tylko dlatego, że są zbyt miękkie, drobne albo lekko obite.
Wystarczy trochę czasu, czyste słoiki i pomysł. Z jabłek można przygotować musy, przeciery, kompoty albo bazę do szarlotki. Z bogatych w pektyny porzeczek – sok, galaretkę, konfiturę albo kwaśny dodatek do dań. Maliny świetnie sprawdzają się w syropach i dżemach. Winogrona można przerobić na sok, galaretkę lub owocowy mus. Mirabelki, choć nie wszędzie w tym roku dopisały tak samo obficie, tam, gdzie są dostępne, dają piękne, kwaśno-słodkie przetwory.
Przetwory to także dobry sposób na niemarnowanie żywności. Często owoce z działek, ogrodów czy sadów dojrzewają szybciej, niż jesteśmy w stanie je zjeść na bieżąco. Zamiast pozwolić im się zmarnować, można zamknąć ich smak w słoikach i wrócić do niego zimą.
W projekcie Reboot Food często wracamy do myśli, że zmiana systemu żywnościowego zaczyna się również od codziennych decyzji. Od tego, skąd bierzemy jedzenie, jak wykorzystujemy sezonowe produkty, czy potrafimy docenić to, co rośnie blisko domu, i czy umiemy ograniczać marnowanie. Idea zero waste – niemarnowania – powinna towarzyszyć nam i być wdrażana w każdej porze roku.
Domowe przetwory nie muszą być skomplikowane. Mogą być bardzo proste: sok z porzeczek, mus jabłkowy, dżem malinowy, konfitura z mirabelek, przecier z owoców, kompot na zimę. Można korzystać z rodzinnych przepisów, eksperymentować z przyprawami, łączyć owoce, zmniejszać ilość cukru, dodawać zioła i pikantne przyprawy albo tworzyć zupełnie nowe smaki.
Tylko wyobraźnia nas ogranicza.
Warto korzystać z tego, co dojrzewa blisko nas. Dla smaku, dla oszczędności, dla niemarnowania i dla większej więzi z jedzeniem.

Projekt “Rebooting the Food System” realizowany jest przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej w ramach Programu DEAR.