Za 20 lat, a może nawet wcześniej, w Londynie będzie obowiązywał powszechny zakaz używania samochodów. Tak twierdzi jeden z czołowych architektów w Wielkiej Brytanii – Richard Rogers (\”http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Rogers\”) – nawołujący do przeprojektowywania miast tak, by były one przyjazne przede wszystkim dla pieszych i rowerzystów.

Przewidywania Lorda Rogersa (\”http://www.thetimes.co.uk/tto/public/cyclesafety/article3816510.ece\”) opierają się na obserwacjach działań podejmowanych w brytyjskich miastach na rzecz ograniczania ruchu samochodowego w swoich centrach. Sam Rogers już w połowie lat 80. ubiegłego wieku głośno wyrażał swoją frustrację na temat londyńskich urbanistów, którzy, jego zdaniem, mieli \”fragmentaryczne podejście\” do miasta i ulegali naciskom sił rynkowych, nie biorąc pod uwagę społeczeństwa. W 1986 roku proponował, by cały Trafalgar Square (\”http://pl.wikipedia.org/wiki/Trafalgar_Square\”) oraz Northumberland Avenue zamienić w strefy piesze, ruch samochodowy wzdłuż Tamizy zamknąć w tunelu, a na odzyskanej przestrzeni utworzyć park. Jego plany zostały odrzucone jako \”niepraktyczne\”.

Musiało upłynąć blisko 30 lat by pomysł architekta, przynajmniej częściowo, mógł zostać zrealizowany. Obecne władze Londynu planują wzdłuż Tamizy zwęzić o jeden pas ulice i zbudować tam drogę rowerową.

Podobna, choć znacznie mniej radykalna i o wiele tańsza w realizacji, koncepcja defaworyzowania samochodów (\”http://ibikekrakow.com/2013/04/10/zmiany-w-organizacji-ruchu-wewnatrz-ii-obwodnicy/\”) na rzecz pieszych i rowerzystów w centrum Krakowa, również przeleżała na półce ponad dwie dekady, by w tym roku wywołać burzę medialną zakończoną po dwóch miesiącach tzw. konsultacji społecznych, iście sakramentalnym TAK Prezydenta Majchrowskiego. Zamiast zapytać kiedy, zapytam w której kadencji doczekamy się zmian organizacji ruchu na 1. obwodnicy i dalej w obszarze ograniczonym 2. obwodnicą?