Drugi odcinek serii Moving Beyond the Automobile pokazuje, że dobra infrastruktura rowerowa skutecznie przyczynia się do wzrostu udziału roweru jako środka codziennej komunikacji. Ten mechanizm działa nawet w zmotoryzowanych Stanach Zjednoczonych, gdzie benzyna jest tańsza, samochody wygodniejsze, a drogi mniej dziurawe. Ta zależność działa także w Polsce, ale jest przez decydentów marginalizowana. Dlatego nie prowadzi się badań natężenia ruchu rowerowego, by móc dalej zaniżać jego udział i powtarzać w nieskończoność, że na rowerach jeździ tylko garstka zapaleńców.

Rzeczywistość jest na szczęście bardziej kolorowa, a wzrost popularności roweru w Krakowie jest zauważalny, także wśród kierowców samochodów. Kultura jazdy znacząco się poprawiła. Będzie jeszcze lepiej kiedy ZIKiT masowo zacznie wprowadzać strefy tempo 30 (\”http://ibikekrakow.com/2011/03/08/stary-plaszow-przyjazny-dla-pieszego-i-rowerzysty/\”), a także zacznie liczyć rowerzystów. Amerykański lider rozwoju ruchu rowerowego, miasto Portland (\”http://pl.wikipedia.org/wiki/Portland_(Oregon)\”) w stanie Oregon, może się pochwalić imponującą liczbą 17 000 cyklistów dziennie. Kiedy Kraków osiągnie ten poziom?