W Krakowie tego sposobu radzenia sobie z korkami oraz poprawiania bezpieczeństwa niechronionych użytkowników ruchu drogowego – pieszych i rowerzystów, jeszcze się nie stosuje. Przykłady? Można je długo wymieniać, wspomnę tylko kilka \”sztandarowych\” modernizacji ulic i wezłów komunikacyjnych: ronda – Grzegórzeckie, Mogilskie, Ofiar Katynia, aleje – Powstania Warszawskiego i 29 listopada, na tej ostaniej nie znalazła się droga rowerowa. A najlepszym przykładem otyłości samochodowej Krakowa jest tzw. inwestycja tramwajowa na Ruczaj, w ramach ktrej powstaje dwujezdniowa droga dla samochodów, a mieszkańcom ZIKiT zafundował dodatkowo ekrany akustyczne (\”http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,9703393,List__Ekrany_akustyczne_podziela_Ruczaj.html\”).

Mam jednak najdzieje, że w niedalekiej przyszłości krakowscy włodarze wyleczą się z uzależnienia od samochodu i pójdą śladem miast partnerskich – w tym odcinku Moving Beyond the Automobile (\”http://ibikekrakow.com/tag/mba/\”) znów pokazywane są dobre praktyki miasta San Francisco – oddając ulice ludziom. Zmienią organizację ruchu na zatłoczonych dziś samochodami ulicach, a tym samym stworzą możliwie najlepsze warunki dla pieszych, rowerzystów i pasażerów komunikacji miejskiej.